Hiszpania - Kastylia Leon: Trzy miasta UNESCO

Dziś jest: Wtorek, 19 listopada 2019, Imieniny: Elżbiety, Seweryna
Promocje i ogłoszenia »

Hiszpania

2009-07-21

Hiszpania - Kastylia Leon: Trzy miasta UNESCO

Kamienne fantazje: „Anchas Castilla” mawiają Hiszpanie do nieproszonych gości. To taki odpowiednik powiedzenia: spadaj, ruszaj w swoją stronę. Więc wyruszyłam… do krainy zamków, kolebki języka hiszpańskiego oraz twierdzy hiszpańskiego katolicyzmu.


KTO: Katarzyna Sołtyk, podróżniczka, dziennikarka i fotograf. GDZIE: Od lat przemierza drogi i bezdroża Hiszpanii. Tym razem wybrała się do największego z regionów: Kastylii-León.

Na pierwszy rzut oka krajobraz Kastylii-León rzeczywiście zdaje się niegościnny. Dominuje meseta – suchy, nieurodzajny płaskowyż o surowym klimacie, bezlitosnych upałach latem i dokuczliwych zimach. Historia regionu naznaczona jest potyczkami i wielkimi wojnami. Osady obronne budowali tu Celtyberowie, Rzymianie stawiali forty, a Maurowie i chrześcijanie zamki. Przez kilka wieków w Kastylii-León przebiegała swoista linia demarkacyjna między chrześcijańską północą a mauretańskim Al-Andalus (dzisiejsza Andaluzja) na południu.

W Kastylii-León znajduje się ponad połowa wszystkich obiektów zaliczanych do hiszpańskiego dziedzictwa narodowego, w tym 112 miejskich centrów historycznych, ponad 200 zamków, prawie 400 muzeów, przeszło 6 000 kościołów, 12 katedr i przede wszystkim… 7 obiektów wpisanych na listę UNESCO. Wśród tych ostatnich największą sławą cieszy się biegnąca na północy regionu Droga św. Jakuba (więcej w numerze specjalnym „Podróże polecają – Zielona Hiszpania”) oraz trzy miasta: Segowia, Ávila i Salamanka – zaliczane do najpiękniejszych w Hiszpanii.

Segowita - Miasto pod akweduktem
O poranku rozbrzmiewa dzwonami przeszło 20 romańskich kościołów rozrzuconych na wapiennym wzgórzu, 1000 m powyżej poziomu morza. Pierwsze brzmią niespiesznie, ale z wielką mocą. Po chwili dołączają kolejne. Trochę spóźnione, dźwięczą nieco szybciej, jakby chciały nadrobić czas stracony przez zaspanego dzwonnika. Z okna hotelu widzę potężny akwedukt – symbol miasta i kamienny dowód na inżynierskie zdolności Rzymian. Zimne kamienie nabierają życia pod wpływem oświetlających je ciepłych promieni słońca.

Przechodzący pod 166 łukami ludzie wyglądają jak małe mróweczki. W 1974 r. akwedukt obchodził niezwykłe urodziny – stuknęło mu 2000 lat. Staruszek zbudowany jest z 25 tys. granitowych głazów nałożonych na siebie bez użycia zaprawy murarskiej. Wysoki na 29 m i długi na 728 m jeszcze na początku XX w. doprowadzał wodę do Górnego Miasta. Stojąc na placu Azoguejo, próbuję objąć wzrokiem całą budowlę. Zadzierając głowę wysoko do góry, łatwiej jest mi uwierzyć w legendę, według której Segowię założył Herkules, niż w ludzkie pochodzenie tego architektonicznego cudu.

Po przeciwnej stronie murów miejskich, na wysokim klifie u zbiegu rzek Eresma i Clamores, sterczy XI-wieczne zamczysko. Alkazar sprawia wrażenie twierdzy nie do zdobycia. Naszpikowany wieżami i basztami przypomina świecznik, którym nocą można by oświetlić całą kastylijską mesetę. Ciemnoszare dachy pokryte łupkiem idealnie komponują się ze stalową barwą ciężkich chmur wiszących nad płaskowyżem. We wnętrzach zachwycają piękne komnaty, sklepienia w stylu mudéjar oraz kolekcje XV- i XVI-wiecznych zbroi rycerskich.

Ulicą Cervantesa wspinam się do starego miasta. Klucząc pośród placów, ulic i zaułków, trafiam na romańskie świątynie i klasztory: San Martin przy placu o tej samej nazwie, San Esteban ze strzelistą wieżą i San Andres z XII w. W niepozornej świątyni San Miguel w 1474 r została koronowana Izabela Katolicka, słynna władczyni kastylijska, która sponsorowała wyprawy Krzysztofa Kolumba do Nowego Świata.

Prawdziwa Dama wśród katedr
Na ulicach Segowii do dzisiaj widać pozostałości po niezwykłej koegzystencji trzech kultur i religii: żydowskiej, muzułmańskiej i chrześcijańskiej. Najlepszym przykładem wydaje się główna synagoga miasta (do 1410 r.) wybudowana przez Maurów (co łatwo poznać po arabskiej fasadzie), pełniąca dziś rolę chrześcijańskiego kościoła Corpus Christi. Ufortyfikowane domy i pałace, jak Casa de los Picos z fasadą z ciosów kamiennych w kształcie rombów, Marquis de Moya czy Condes de Alpuente, przypominają o złotych czasach miasta. Po przejściu przez juderię, dawną dzielnicę żydowską, staję wreszcie przed monumentalną katedrą Santa Maria. Tutaj nie widać już łagodności romańskich kościołów, kamienna katedra przypomina bowiem fort najeżony licznymi wieżyczkami.

Dama wśród wszystkich katedr – jak mówią o niej Hiszpanie – faluje ekstrawaganckimi dekoracjami gotyku płomiennego. Z zewnątrz przytłacza rozmiarem, w środku wydaje się niemal ciasna z pięknym gwiaździstym sklepieniem spoczywającym na potężnych filarach, krużgankami, niezwykłymi organami i okazałym ołtarzem Andrei Sabatiniego. Budowę zaczęto w 1525 r., ale trwała 200 lat, przez co katedra stała się ostatnią gotycką świątynią Hiszpanii.

Gubiąc się i na nowo odnajdując w labiryncie ulic starego miasta, raz po raz napotykam roześmiane ryjki bezwstydnie nagich prosiaków zerkających na mnie z restauracyjnych i sklepowych witryn. Leżą na półmiskach, wierzgając w niebo swymi drobnymi raciczkami. Plastikowe, drewniane, mosiężne. Dopiero podczas lunchu przekonuję się, że to była zapowiedź tego, co zastanę na segowiańskim stole. Kulinarną specjalnością miasta i regionu jest bowiem cochinillo segoviano – grillowany kilkunastotygodniowy prosiak, któremu przerwano dzieciństwo, kiedy ciągle jeszcze odżywiał się mlekiem matki.

Dzięki temu jego mięso jest idealnie czyste, dosyć tłuste, o charakterystycznym słodkawym posmaku. W Mesón de Cándido, restauracji istniejącej od 1905 r., już czwarte pokolenie rodziny Cándido hołduje kulinarnym tradycjom. Na specjalne życzenie klienta syn seniora rodu z wielkim ceremoniałem odczytuje starą formułę mówiącą o tym, jakież to dobra przyjdzie nam spożywać, a następnie kroi talerzem upieczonego prosiaka, by pokazać, jak delikatne jest jego mięso, z łoskotem rozbija talerz o podłogę i… życzy smacznego.

Złota Salamanka
Kiedy na mury miasta padają promienie zachodzącego słońca, te wydają się płonąć żywym ogniem. Dzięki zbudowanym z piaskowca o złotym odcieniu katedrom, kościołom i pałacom Salamanka zyskała miano Ciudad de Oro – Złotego Miasta. Zresztą to niejedyny powód. Największy rozwój miasta przypadł na wiek XVI, zwany złotym, a dekoracje fasad wielu okazałych kamienic w stylu plateresco przypominają misterne dzieła złotników (platerio oznacza złotnika).

Salamanka jest dla Hiszpanów tym, czym Oksford dla Brytyjczyków, Bolonia dla Włochów czy Sorbona dla Francuzów. Najstarszy w Hiszpanii uniwersytet został założony w 1218 r. przez Alfonsa IX i od razu zyskał międzynarodową sławę. Największy rozkwit przeżywał w XVI w., ale jako miejsce postępowe, w którym kształcono filozofów i powstawały nowe idee, popadł w niełaskę w czasie inkwizycji, a potem ponownie podczas wojny domowej w XX w. Dzisiaj, choćprestiż uczelni nieco przygasł, miasto wciąż kwitnie. A ostatnio przybywa cudzoziemców chętnych do nauki języka hiszpańskiego. W końcu Stara Kastylia uchodzi za kolebkę trzeciego na świecie języka (pod względem liczebności posługujących się nim ludzi), a kastylijski jest urzędowym językiem wszystkich regionów zróżnicowanej kulturowo Hiszpanii.

Pośród zabudowań starego uniwersytetu ożywają wspomnienia studenckiego życia. W Escuela Mayores oglądam sale wykładowe, uczelnianą kaplicę oraz bibliotekę mieszczącą 2700 manuskryptów. W dawnej Escuela Menores (szkoła przygotowująca do studiów) zachwycam się niezwykłym sklepieniem autorstwa Fernando Gallego. Cielo de Salamanca – Niebo Salamanki, składa się z 1473 finezyjnych ilustracji kosmosu i ciał niebieskich.

Nie bój żaby!
Wprawdzie studia mam już za sobą, ale wzorem wszystkich żaków staję przed słynną uniwersytecką fasadą, żeby w gąszczu ornamentów wypatrzeć… żabę. Każdy student, który samodzielnie znajdzie niewielkiego kamiennego płaza siedzącego na nieco większej kamiennej czaszce, będzie miał na uczelni szczęście i pomyślnie zaliczy egzaminy. Jedna z hipotez mówi też o rychłym ślubie, ale w ten zabobon współczesna młodzież dawno przestała już wierzyć. Jak na ironię żaba z czaszką w przeszłości symbolizowały żądzę i rozwiązłość studentów, którzy od nauki woleli zabawę.

Na 150 tys. mieszkańców miasta przypada ok. 48 tys. studentów, nic więc dziwnego, że nadają ton całemu miastu. Ich styl życia od wieków się nie zmienił i jest daleki od purytańskiego, a najlepsze dyskoteki mieszczą się w dawnych kaplicach jak El Camelot przy Calle Bordadores.

Sercem miasta jest Plaza Mayor, największy barokowy plac Hiszpanii, uważany przez wielu za najpiękniejszy plac całego Starego Kontynentu. Dostojną grację nadają mu arkady, korynckie kolumny i 90 łuków. Twórcami tego swoistego salonu Salamanki była rodzina rzeźbiarzy i mistrzów murarskich Churriguera. Fasady kamienic zdobią portrety hiszpańskich królów oraz takich sław jak Krzysztof Kolumb czy Cervantes.

Ávila - Kastylijska Jerozolima
Wokół mnie granitowe mury, granitowy bruk, granitowe kościoły, granitowe góry. W Ávili wszystko jest z granitu. Spacer po murach miejskich pozwala spojrzeć z góry na stare miasto pełne wąskich i krętych uliczek gęsto zabudowanych kościołami, klasztorami oraz kamienicami i pałacami bogatych mieszczan. Postacią, która co chwila powraca w opowieściach przewodnika, jest Teresa de Jesús. Dlatego wyruszam szlakiem tej wielkiej mistyczki, która przyczyniła się do reformy kościoła i założyła zakon karmelitanek bosych.

Najważniejszym miejscem w twierdzy hiszpańskiego katolicyzmu jest kaplica św. Teresy stojąca w miejscu jej narodzin. Na ołtarzu widać rzeźbę świętej z oczami wzniesionymi ku niebu. Tylko raz w roku, 15 października, posąg wyrusza z procesją na wędrówkę po całym mieście. W klasztornym muzeum znajduje się zaś relikwiarz z palcem świętej, który przez długie lata generał Franco woził ze sobą… na szczęście.

Teresa de Cepeda y Ahumada urodziła się w 1515 r. w żydowskiej rodzinie, a właściwie w rodzinie maranów, czyli nawróconych na wiarę katolicką żydów. Za młodu zaczytywała się w romansach, uwielbiała muzykę i taniec. Ojciec zaniepokojony powodzeniem córki u płci przeciwnej posłał ją do szkoły klasztornej. Ale nawet po założeniu habitu nigdy nie przestała być kobietą, a nawet kokietką. Istnieje tylko jeden jej portret, malowany przez włoskiego malarza (kopia znajduje się w Alba de Tormes). „Niech ci Bóg przebaczy, bracie! Zrobiłeś mnie paskudną i kaprawą!” – miała ponoć zakrzyknąć zakonnica, mając do artysty żal, że wygląda na obrazie zbyt grubo.

Ze św. Teresą związane są też: Convento de la Encarnación, gdzie spędzia 27 lat życia, pierwszy założony przez nią klasztor San Jose oraz miejsce jej pochówku w Alba de Tormes. „Życie jest jak noc spędzona w podłej gospodzie” – mawiała św. Teresa. W Albie liczącej 6 tys. mieszkańców jest aż sto barów. Widać współcześni zapomnieli o innym słynnym powiedzeniu świętej: „Solo Dios y basta!”.

Miasto jak forteca
Wpisana na listę UNESCO w 1985 r. Ávila uchodzi za jedno z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast Europy. System obronny stanowią mury o długości 2526 m, wysokości 12 m i grubości 3 m, zwieńczone 88 masywnymi basztami o wysokości 20 m każda. Przylegająca do murów katedra San Salvador de Ávila też bardziej przypomina fortecę niż świątynię.

KASTYLIA-LEÓN - co? gdzie? za ile?

DOJAZD: Samolotem do Madrytu i dalej pociągiem. Bilet lotniczy do stolicy Hiszpanii kosztuje 700-800 zł. Pociąg (www.renfe.es): do Ávili – 6,50-8,40 euro, podróż ok. 1,5 godz.; do Salamanki – 16,50 euro, ok. 2,5 godz.; do Segowii – 5,90 euro, ok. 2 godz.

GDZIE SPAĆ: Od ekskluzywnych paradorów, jak Parador de Salamanca (calle Teso de la Feria 2, tel. 923 192 082), gdzie pokój dwuosobowy z widokiem na rozświetlone stare miasto kosztuje 175 euro, po tanie hostele w centrum – 25-30 euro za nocleg.

GDZIE I CO JEŚĆ: Tutaj każde miasto ma swoje specjalności. W Segowii trzeba spróbować cochinillo segoviano, w Salamance pieczonego jagnięcia (lechazo), a w Ávili gotowanego mięsa koziego (cabrito).
Mesón de la Cánddo – Plaza Azoguejo 5, Segowia, tel. 921 425 911, www.mesondecandido.es. Najlepsze cochinillo w mieście, za cały posiłek zapłacimy ok. 25 euro.
Don Mauro, Plaza Mayor 19, Salamanca, tel. 923 281 487, za obiad z lechazo zapłacimy 20-30 euro. Meson del Rastro, Plaza del Rastro 1, Ávila, tel. 920 211 218, prawdziwa, doskonała kastylijska kuchnia, posiłek dla 2 osób z butelką wina od 40 euro.

WARTO ZOBACZYĆ: Alkazar w Segowii – Plaza de la Reina Victoria Eugenia s/n, tel. 921 460 759, codziennie 10-18, w sezonie letnim do 19, wstęp 4 euro, ulgowy 2 euro, www.alcazardesegovia.com.
Uniwersytet w Salamance, Patio de Escuela s/n, tel. 923 294 400, codziennie 9.30-13.30 oraz 16-19, w niedziele i święta 10-13. Wstęp 4 euro, ulgowy 2. W poniedziałki przed południem wstęp wolny.
Stara i nowa katedra w Salamance – Plaza de Anaya, tel. 923 217 476, w sezonie zimowym 10--13 i 16-18, w niedziele tylko 10-12.30, w sezonie letnim (IV-IX) codziennie 10-14 i 16-20. Wstęp do nowej katedry – darmowy. Stara czynna pół godziny krócej, wejście przez nową, wstęp 3 euro, ulgowy 1,50. Wystawa „Ieronimus” w wieży katedralnej, wstęp 3,25 euro, www.ieronimus.com.
Mury miejskie w Ávili – w sezonie zimowym (od 17 października) od środy do niedzieli 11-18, w sezonie letnim 10-19.15; wstęp 4 euro, ulgowy 2,50.
Museo de la Catedral w Ávili – Plaza de la Catedral 8, tel. 920 211 641, od 10 do 17 (w sezonie letnim o godzinę dłużej), w niedziele 12-16.30), wstęp 4 euro, dzieci do lat 10 za darmo.

Ávila
LUDNOŚĆ: 50 tys. mieszkańców
Od 1985 roku na liście UNESCO
15 października odbywa się festiwal ku czci św. Teresy

Salamanka
LUDNOŚĆ: 165 tys. mieszkańców
Od 1988 roku na liście UNESCO

Segowia
LUDNOŚĆ: 55 tys. mieszkańców
Od 1985 roku na liście UNESCO

INFORMACJA TURYSTYCZNA:
Ávila – Plaza Pedro Dávila 4, tel. 920 211 387
Salamanka – Plaza Mayor 19, tel. 923 268 571
Segowia – Plaza Mayor 10, tel. 921 460 334
NUMER KIERUNKOWY: + 34
INTERNET: www.turismocastillayleon.com; www.avilaturismo.com; www.salamanca.es

Autor: Katarzyna Sołtyk; Źródło: Podróże 10/2008, www.podroze.pl

» Odpowiedz

Opinie i komentarze (0)

fotoreportaze
Jeśli szukasz kredyt lub pożyczki na swój wymarzony i wgzotyczny wyjazd skorzystaj z oferty naszych partnerów finansowych, serwisów 7kredyt.pl oraz Internetowego Domu Kredytowego KredytHouse.pl

Sonda

Gdzie w tym roku spędzisz urlop?

W kraju, nad morzem

W kraju, nad jeziorem

W kraju, w górach

Za granicą

Najnowsze firmy w bazie

Tanie Bilety Lotnicze

Centrum Rezerwacji Lotów - tanie loty do większości lotnisk na świecie. Ponad 1000...

Bieszczady - noclegi pokoje...

Portal o Bieszczadach dla miłośników tych pięknych gór oraz dla tych co dopiero...

Newsletter

Jeżeli chcesz być informowany o nowościach w serwisie 7travel.pl, dodaj swój e-mail:

Portal 7travel.pl: Komunikaty | Reklama w serwisie | Zostań redaktorem | Współpraca z portalem 7travel.pl | Napisz do nas

Fora 7travel.pl: Hotele | Austria | Chorwacja | Grecja | Hiszpania | Turcja | Egipt | Maroko | Suwalszczyzna

© Copyright by 7travel.pl, 2009-2014